Niepokalana

Czy prawo stanowione powinno być oparte na zasadach wiary Kościoła katolickiego?

· moje przemyślenia ·

I. CZY ZŁO JEST WYRAZEM WOLNOŚCI?

1. Wszechmoc Boga oznacza, że może On czynić wszystko, co jest zgodne z Jego naturą.

2. Jeśli Bóg jest doskonale dobry, to nie może czynić zła, gdyż byłoby to sprzeczne z jego naturą.

3. Jeśli Bóg jest doskonale dobry i doskonale wolny, to zło nie może być wyrazem wolności, gdyż prowadziłoby to do sprzecznych wniosków, że:
(a) Skoro Bóg nie może czynić zła, to nie jest doskonale wolny;
(b) Skoro Bóg jest doskonale wolny to może czynić zło, a zatem nie jest doskonale dobry.

4. A zatem Bóg jest doskonale dobry i doskonale wolny, zaś zło nie jest wyrazem wolności.

5. Jak pisze Doktor Anielski: «Zło jest brakiem dobra, które z natury swojej rzecz mieć powinna. (…) Zło nie ma przyczyny formalnej; to raczej ono jest utratą formy. Nie ma też przyczyny celowej, lecz raczej jest utratą kierunku do należytego celu; nie tylko bowiem cel jest dobrem, ale jest nim również i to, co pożyteczne, co prowadzi do celu. (…) W czynności zło jest spowodowane niedomaganiem któregoś z czynników sprawiających działanie.» (Św. Tomasz z Akwinu, Summa theologica, I, q. 49, a. 1)

6. Katechizm Kościoła Katolickiego zaś podaje, że «Boża wszechmoc nie jest jednak samowolna: „W Bogu moc i istota, wola i rozum, mądrość i sprawiedliwość są tym samym, tak że nic nie może być w mocy Bożej, co nie mogłoby być w sprawiedliwej woli Bożej czy w mądrym rozumie”.» (KKK 271). «Im więcej człowiek czyni dobra, tym bardziej staje się wolnym. Prawdziwą wolnością jest tylko wolność w służbie dobra i sprawiedliwości. Wybór nieposłuszeństwa i zła jest nadużyciem wolności i prowadzi do „niewoli grzechu”.» (KKK 1733).

7. A zatem, zło nie stanowi wyrazu wolności, ale samowoli. Jest wolności nadużyciem i prowadzi do jej utraty.

II. CZY ISTNIEJE PRAWO DO CZYNIENIA ZŁA?

1. Możliwość dokonania jakiegoś czynu nie jest tożsama z prawem do jego dokonania.

2. «Prawo tyle ma z ważności, ile ma ze sprawiedliwości (…) Wszelkie prawo uchwalone przez ludzi o tyle jest istotnie prawem, o ile wywodzi się z prawa natury. Jeżeli natomiast nie zgadza się w czymś z prawem naturalnym, nie będzie już prawem ale burzeniem». (Summa, I, q. 95, a. 2)

3. A zatem, choć istnieje możliwość czynienia zła, to nie istnieje prawo do czynienia zła, gdyż zło przeciwstawia się prawu naturalnemu.

4. Jak mówi Doktor Anielski: «Z powodu niepewności ludzkich ocen, zwłaszcza w sprawach przygodnych i partykularnych, często zdarza się tak, że różni ludzie mają odmienne zdania o ludzkim postępowaniu, czego następstwem jest wydawanie różnych i przeciwnych sobie praw. Żeby więc człowiek bez żadnej wątpliwości mógł wiedzieć, co ma czynić, a czego unikać, konieczne było danie mu prawa Boskiego, które, jak wiadomo, błądzić nie może. I to właśnie prawo nadaje właściwy kierunek ludzkiemu postępowaniu.» (Summa, I, q. 91, a. 4)

III. CZY PRAWO LUDZKIE POWINNO KARAĆ ZA KAŻDY GRZECH
I WYMUSZAĆ WSZYSTKIE CNOTY?

1. Jak mówi Doktor Anielski: «Rządy ludzkie wypływają z rządów Bożych i mają je naśladować, Bóg zaś, choć jest wszechmocny i najlepszy, dopuszcza jednak, by na świecie działo się jakieś zło, które mógłby ukrócić, (ale nie czyni tego), by jego ukrócenie nie zniszczyło większych dóbr, a także by nie pociągnęło za sobą gorszego zła. Tak więc zwierzchnicy, sprawujący rządy nad ludźmi. słusznie tolerują niektóre zło po to, by nie przekreślić większego dobra, lub by nie wyszło z tego większe zło; jak to mówi Augustyn: „Usuń nierządnice od spraw ludzkich, a obudzisz wszystkie namiętności”. Tak więc, choć niewierzący grzeszą swoimi obrzędami, można to tolerować: albo ze względu na jakieś stąd spodziewane dobro, albo ze względu na jakieś zło, którego chce się uniknąć.» (Summa, II, q. 10, a. 11)

2. A zatem, do pogwałcenia ludzkiej godności i wolności (we właściwym tego słowa rozumieniu) nie może prowadzić naśladowanie rządów Bożych i fundowanie prawa ludzkiego na Prawie Bożym, ale raczej oddalanie się od niego i odrzucanie przez sprawujących władzę zwierzchności Boga.

IV. WYPOWIEDZI PAPIEŻY

1. «Aby jednak sprawiedliwość panowała w państwie, należy przede wszystkim, aby ci, którzy rządzą, rozumieli, iż władza polityczna nie powstała na to, aby być przydatną czyjemukolwiek prywatnemu interesowi, oraz iż urzędy publiczne służyć powinny dobru rządzonych, a nie tych, którzy je piastują. Niechaj monarchowie wzorują się na Bogu Najwyższym, od którego mają władzę; niechaj biorąc Go za przykład w zarządzaniu państwem, postępują sprawiedliwie, a surowość swą, jeśli jest konieczna, niechaj łagodzą ojcowską miłością.» (Leon XIII, Diuturnum illud)

2. «Wielu jest takich, co (…) nie wahają się twierdzić, wbrew nauce Kościoła i Świętych Ojców, że najlepszą jest taka struktura społeczeństwa, w której władzy państwowej nie przyznaje się obowiązku nakładania ustalonych kar na tych, co występują przeciwko religii katolickiej, z wyjątkiem sytuacji, w których domaga się tego spokój publiczny. Na podstawie tego całkowicie fałszywego pojęcia o władzy w społeczeństwie nie cofają się przed popieraniem owego błędnego poglądu, ze wszech miar zgubnego dla Kościoła katolickiego i narażającego dusze ludzkie na utratę zbawienia, (…) że wolność sumienia i kultu jest własnym prawem każdego człowieka, które powinno być ogłoszone i sformułowane w ustawie w każdym właściwie ukonstytuowanym społeczeństwie. (…) Tam, gdzie przez społeczność obywateli usunięta została religia i odrzucona nauka o Bożym Objawieniu i jego powaga, również i samo autentyczne pojęcie sprawiedliwości i ludzkiego prawa traci na jasności i zanika, a na miejsce prawdziwej sprawiedliwości i słusznego prawa wkracza siła fizyczna.» (Pius IX, Cuanta cura)

3. Twierdzenia potępione przez Piusa IX w Syllabusie błędów jako fałszywe i sprzeczne z nauczaniem Kościoła:

(55) Kościół ma być oddzielony od państwa, a państwo od Kościoła.
(56) Prawa moralne bynajmniej nie potrzebują boskiej sankcji i nie jest wcale potrzebne, by ludzkie ustawy zgadzały się z prawem natury lub moc obowiązującą czerpały z Boga.
(57) Wiedza filozoficzna i moralna oraz świeckie ustawy mogą i powinny być niezależne od autorytetu Boga i Kościoła.
(77) W naszej epoce nie jest już użyteczne, by religia katolicka miała status jedynej religii państwowej, z wykluczeniem wszystkich innych wyznań.
(78) Chwalebne jest więc, że w pewnych krajach uważanych za katolickie ustawy zezwalają, by przybysze mogli tam sprawować publicznie swoje nabożeństwa.

V. WNIOSKI

Celem prawa jest sprawiedliwość, czyli realizacja dobra. Prawo stanowione powinno być oparte na zasadach wiary Kościoła katolickiego, posiadającego depozyt pełni prawdy, gdyż wtedy i tylko wtedy realizuje ono swój podstawowy cel, stając się jednym ze środków prowadzących do realizacji rzeczywistego dobra, czyli zbawienia. Źródłem zła w życiu społecznym nie jest wcielanie Ewangelii w różnych wymiarach życia – w tym także politycznym – ale odstępowanie od niej czy to na sposób otwarty czy poprzez brak posłuszeństwa Kościołowi.

(opublikowano: 29 czerwca 2020 r.)