Niepokalana

Kai Theós ēn ho Lógos

· moje przemyślenia ·

W każdej rozpatrywanej przez nasz umysł rzeczy, dostrzegamy w największej ogólności jej dwa aspekty, a mianowicie postać i istotę.

Weźmy za przykład garnek. Opisując jego postać, powiemy np. że posiada taki, a taki kształt, że jest zrobiony z metalu pokrytego emalią itd. Opisując jego istotę, powiemy np. że jest to naczynie kuchenne, służące do gotowania potraw. A zatem postać wskazuje na kompozycję, czyli układ elementów, czy też – mechanizm. Istota zaś, na funkcję jaką dana rzecz pełni, a zatem, na jej cel. Zrozumieć daną rzecz, to nie tylko posiadać wiedzę na temat jej kompozycji, czyli mechanizmu, ale także poznać jej zasadę działania, czyli funkcję jaką pełni oraz jej cel. Istota jest czymś częściowo jawnym, z uwagi na to, że objawia nam się poprzez obserwację jakiegoś działania, a jednocześnie czymś częściowo ukrytym, gdyż przedmiotem poznania nie jest obiekt zmysłowy, ale rozumna zasada, która za nim stoi.

Z uwagi na to, że do poznania istoty, czyli rozumnej zasady leżącej u podstaw rzeczy, potrzeba woli poznania, pamięci i rozumu, koniecznych do ujęcia poszczególnych elementów w jedną dynamiczną całość, możemy powiedzieć, że istota ma wymiar osobowy. Nie można bowiem mówić o istocie w oderwaniu od rozumu, ani o rozumie w oderwaniu od osoby.

Spójrzmy na przykład zegarka, aby to sobie lepiej uświadomić. Zwierzę może dostrzegać elementy mechanizmu, nie jest jednak w stanie zrozumieć istoty jego funkcjonowania. Nie rozumie zasady kryjącej się za ruchem poszczególnych trybików, które poruszają wskazówkami, ani języka kryjącego się za układem trzech kreseczek na tarczy, względem których odmierzamy przebieg zdarzeń zachodzących w ciągu dnia.

Przejdźmy do przykładu z natury, np. do ziarna. Ktoś, kto widzi ziarno pierwszy raz w życiu, nie może w żaden sposób wydedukować, że wyrośnie z niego wielkie drzewo. Ziarno nie posiada bowiem absolutnie żadnych cech, które posiada dorosłe drzewo. Jego postać zupełnie różni się od postaci dorosłego drzewa. Dopiero na drodze obserwacji przyrody, człowiek poznaje przy pomocy woli, rozumu i pamięci, że w istocie ma do czynienia z tą samą rzeczą, której postać ulega zmianie w czasie – od małego nasionka do dużego drzewa, które wydaje owoce, zawierające kolejne ziarna, z których wyrosną kolejne drzewa tego samego rodzaju…

Widzimy zatem, że człowiek posiadając wolę, pamięć i rozum, jest w stanie poznawać istotę rzeczy, co odróżnia go od zwierząt. Może także zadać pytanie o własną istotę i stwierdzić, że w istocie jest osobą, czyli jednostką istniejącą w określonej relacji do innych jednostek o tej samej istocie, która ma zdolność poznawania istoty rzeczy, dzięki swej rozumnej duszy. Może wreszcie, wspinając się na szczyty abstrakcyjnego myślenia, zapytać także o to, jaka jest istota istot w ogóle, czyli zasada leżąca u fundamentu wszystkich zasad – Pierwsza Zasada. Tym samym, rozum niejako w sposób naturalny poucza o jej istnieniu, a także o tym, że stanowiąc siłę sprawczą wszelkich istot – ten byt konieczny leżący u ich podstaw, istotowo musi się od nich różnić. Różnica ta polega przede wszystkim na tym, że istoty stworzone nie są istotami koniecznymi, ale możliwymi i istniejącymi w relacji do niej.

Rozum zaskakuje nas, z jednej strony wywodząc nasz rodowód od tej Pierwszej Zasady, a z drugiej – wskazując na istotową różnicę, która nas od niej oddziela. Dzieje się tak, gdy nie dostrzegamy tego, co mamy cały czas przed oczami – że tym, co pośredniczy pomiędzy naszą istotą, a Pierwszą Zasadą, jest właśnie ten rozum, ta myśl – to słowo, pod postacią którego Pierwsza Zasada przedstawia nam się w duchu, mówiąc: «Jestem».

Adam Mateusz Brożyński, 15 lipca 2014 r.

(opublikowano: 15 lipca 2014 r.)