Niepokalana

Opętanie

· moje przemyślenia ·

Współczesny świat przejawia bardzo specyficzne tendencje. Z jednej strony pomysł, który dzisiaj wydaje się absurdem i który trudno nawet skomentować z uwagi na jego przesadną do granic możliwości nierozumność, z dużym prawdopodobieństwem jutro stanie się powszechną modą. Z drugiej zaś strony, zasady, które stanowią od wieków fundament naszego życia, uznaje się z dnia na dzień za przestarzałe i zupełnie zbędne, krusząc wszelkie płaszczyzny porozumienia stanowiące wspólny punkt odniesienia, który od pokoleń wyznaczał kierunek działań i całego życia ludzkiego.

Przypuśćmy, że ktoś rzuca w domu talerzami. Rzucanie rzucaniu nie równe, bowiem można to robić zarówno w drodze wyjątku, jak też w ramach jakiejś reguły postępowania. Jeśli osoby zaangażowane w spór wierzą wspólnie w jakiś autorytet – czy to w Boga, zasady ojca, babci czy choćby zestaw reguł dobrego wychowania, stanowi on niezależnego arbitra, na którego strony mogą się powoływać aby ów spór rozstrzygnąć. Pouczając kogoś, powiemy wtedy np.: „Nie rzucaj talerzami w domu naszej babci”, w domyśle sugerując, że babcia by się na takie zachowanie z całą pewnością nie zgodziła. Jeśli jednak ktoś odrzuca wszelki autorytet i uznaje jedynie własne samousprawiedliwiające się widzimisię, wtedy porozumienia nie da się uzyskać i aby przerwać proceder, pozostaje chwycić za dłoń ściskającą talerz. Innymi słowy – tam gdzie nie ma zgody co do wspólnej miary, tam panuje wojna – czy to zimna, czy gorąca, czy to cicha, czy głośna, ale zawsze nieunikniona wojna (por. Mt10:34nn).

Jak mawiał św. Augustyn: „Błądzenie jest rzeczą ludzką, ale dobrowolne trwanie w błędzie jest rzeczą diabelską”. Ludzka to rzecz zbłądzić i złamać zasady, ale gdy człowiek swój błąd uważa za regułę życia, odrzucając przy tym wspólne zasady sprawiedliwości i potępiając tych, którzy je przywołują – to już rzecz diabelska. Mogę wybaczyć komuś kradzież nawet siedemdziesiąt siedem razy, ale w przypadku kogoś, kto uważa złodziejstwo za złotą zasadę życia, nie chodzi już o występki, ale o Zwierzchności i Władze (por. Ef6:12). Nieskończenie różni się życie człowieka służącego Bogu, któremu zdarza się zgrzeszyć, od życia tego, kto służy diabłu i dla którego grzech stał się sposobem na życie (por. Jan8:37-55). Ten drugi nie potrzebuje napomnienia, które okaże się bezskuteczne, ale egzorcyzmu (por. Mk3:13n).

Sancte Michael Archangele, defende nos in proelio; contra nequitiam et insidias diaboli esto praesidium. Imperet illi Deus; supplices deprecamur: tuque, Princeps militiae caelestis, Satanam aliosque spiritus malignos, qui ad perditionem animarum pervagantur in mundo, divina virtute in infernum detrude. Amen

Adam Mateusz Brożyński, 18 września 2013 r.

(opublikowano: 18 września 2013 r.)