1.3 Zerwanie pierwotnej więzi – Chrystocentryczny sens wzajemnego poddania małżonków

·

Trzeci rozdział Księgi Rodzaju ukazuje przyczyny zerwania pierwotnej więzi mężczyzny i kobiety jaką jest grzech pierworodny Należy jednak pamiętać, że pojęcie «grzechu», w kontekście grzechu pierworodnego, oznacza coś zupełnie innego, niż w kontekście grzechów uczynkowych. Wyjaśnia to Katechizm Kościoła Katolickiego mówiąc, że o ile jest to grzech uczynkowy pierwszych rodziców, to dotyka on przekazywanej przez nich natury ludzkiej przez zrodzenie. Grzech pierworodny jest zatem «grzechem» w sposób analogiczny, tzn. «jest grzechem „zaciągniętym”, a nie „popełnionym”, jest stanem, a nie aktem»1. Gdy analizujemy koncepcję grzechu pierworodnego, odnosimy się zatem nie tyle do pojedynczego wydarzenia opisanego w Księdze Rodzaju, co do doświadczanej przez wszystkich kondycji ludzkiej natury. O ile bowiem można negować prawdziwość opisanych w Księdze Rodzaju wydarzeń, tak nie sposób negować doświadczanego przez nas wszystkich faktu posiadania skłonności do czynienia zła czy trudności w dochowywaniu wierności innym, a nawet samemu sobie. Trudno też zaprzeczyć, iż relacje międzyludzkie przepełnione są nieporozumieniami, konfliktami i tendencjami do traktowania niekiedy siebie nawzajem jak wrogów – także w tak bliskich relacjach jak małżeństwo. Księga Rodzaju posługując się językiem obrazowym ukazuje tego przyczyny, podkreślając przy tym, że nie jest to sytuacja ani pierwotna ani docelowa.

Analizując wydarzenia w raju, warto rozważyć sposób w jaki wąż, który «był bardziej przebiegły niż wszystkie zwierzęta lądowe»2 zdołał przekonać kobietę by wraz z mężczyzną wystąpiła przeciw Bogu. Choć Bóg dał ludziom praktycznie nieograniczone prawo dysponowania wszystkim co stworzył, za wyjątkiem drzewa poznania dobra i zła, to pyta on, czy nie zakazał im korzystania ze wszystkich drzew ogrodu. Skupia dzięki temu większą uwagę na tym jednym zakazie, niż na wolności i niezliczonych możliwościach, których stanowił on jedyny warunek. Następnie wąż przekonuje: «otworzą się wam oczy i tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło»3. To także oszustwo, gdyż mężczyzna i kobieta wiedzieli już co jest dobre, a co złe. Wiedzieli przecież, że gdy spożyją owoce z drzewa poznania, wejdą w doświadczenie śmierci. W rzeczywistości celem nie było bowiem poznanie jakiejś rzeczywistej wiedzy, która była im uprzednio nieznana, ale postawienie się na miejscu Boga i samodzielne, całkowicie subiektywne decydowanie o tym, co jest dobre, a co złe. Widzimy to w dalszej części, gdy «niewiasta spostrzegła, że drzewo to ma owoce dobre do jedzenia, że jest ono rozkoszą dla oczu i że owoce tego drzewa nadają się do zdobycia wiedzy»4. Owoce, które do tej pory były uważane za złe i których z woli samego Boga spożycie było zakazane, teraz uznane są przez nią za dobre. To właśnie ten moment stanowi sprzeniewierzenie się Stwórcy w sercu5, zaś spożycie owocu jest tylko jego dopełnieniem. Wtedy też nagość, która wcześniej dzięki ścisłej więzi małżonków nie była postrzegana jako coś złego, zaczęła być powodem do wstydu zarówno przed Stwórcą jak i sobą nawzajem.

Warto też zwrócić uwagę na to, że podczas kuszenia niewiasty mężczyzna «był z nią»6. Błędem byłoby zatem szukanie usprawiedliwień jakoby nie wiedział skąd pochodzi podany mu owoc, albo nie miał możliwości sprzeciwić się zakusom węża. Jego postawę cechuje zupełna obojętność wobec jego kłamstw i całkowita uległość wobec żony kosztem posłuszeństwa Bogu. W ten sposób powstał rozłam pomiędzy nimi, którego bezpośrednim powodem była pycha i zerwanie komunii z Bogiem, przez uznanie go za ciemiężyciela i kłamcę. Mimo to, «Pan Bóg sporządził dla mężczyzny i dla jego żony odzienie ze skór i przyodział ich»7, łagodząc w pewien sposób skutki nadużycia przez nich wolności. Nadużycia, które nie tylko nie sprawiło, że będą «tak jak Bóg» , ale pozbawiło ich nawet możliwości bycia w pełni sobą, gdyż obraz Boga i podobieństwo do niego w nich zostało zaciemnione.

Konsekwencjami grzechu pierworodnego w Księdze Rodzaju są: nieprzyjaźń między kobietą i mężczyzną oraz ich potomstwem, trudy i boleści związane z ciążą i porodem, a także nieuporządkowane panowanie męża nad żoną. Jako, że mężczyzna został stworzony z prochu ziemi, zaś kobieta została wzięta z niego, nie należy rozumieć tego tak, że nie był on wcześniej głową żony, jako jej opiekun i obrońca. Chodzi raczej o to, że Upadek wyzwolił w nim pożądawcze i nieuporządkowane pragnienie dominacji, przez które sam stał się dla niej zagrożeniem. Choć mężczyzna został przez Boga stworzony przed kobietą, to w pierwszym opisie wcześniej mowa jest tylko o jednym, wspólnym powołaniu: «Bądźcie płodni i rozmnażajcie się, abyście zaludnili ziemię i uczynili ją sobie poddaną»8, zaś w drugim mężczyzna otrzymuje wcześniej tylko zadanie nazywania zwierząt9. Nigdzie w tych opisach nie znajdujemy powołania do zniewolenia jednego człowieka przez drugiego. To dopiero «wstyd związany z pożądliwością stanie się impulsem do „zapanowania nad” kobietą […]. Z kolei zaś doświadczenie tego, że on nad nią „panuje”, bardziej bezpośrednio ujawnia się w kobiecie jako niedosyt innego zjednoczenia»10, będącego skutkiem zerwania komunii z Bogiem. Zjednoczenie małżonków i ich wzajemne poddanie w stanie niewinności musiało być zatem tak ścisłe, że byli nie tylko «jednym ciałem»11, ale także jednym duchem i sercem, co było możliwe właśnie dzięki temu, że oboje trwali w doskonałej komunii ze Stwórcą.

Podstawowym powołaniem człowieka jest zatem najpierw powołanie do wspólnoty z Bogiem i wierności Mu, bez którego nie ma możliwości wywiązać się z realizacji jakiegokolwiek innego powołania. Historia Upadku ukazuje nam bowiem, że bez komunii z Bogiem nie jest możliwa komunia między ludźmi. Odrzucanie władzy Boga nie sprawia, że człowiek staje się bardziej wolny, ale skutkuje swawolą i spowodowaną nią niewolą. Księga Rodzaju poucza nas, że w rzeczywistości największą wolnością cieszy się człowiek wtedy, gdy trwa w komunii z Bogiem, współpracując z Nim w dziele Stworzenia oraz – w kondycji ludzkiej natury po Upadku – także w dziele Zbawienia.

*

Grzech pierworodny pierwszych rodziców zranił naturę ludzką, dlatego jego znaczenie ma charakter analogiczny – jest stanem i doświadczaną przez każdego człowieka kondycją przekazywaną na drodze prokreacji. Bezpośrednią przyczyną Upadku było wejście w dialog z kusicielem, nadmierna koncentracja na granicach wolności, zamiast na możliwościach jakie ona za sobą niesie. Nadużycie wolności poprzez pragnienie bycia jak Bóg i określanie tego, co jest dobre, a co złe, doprowadziło w konsekwencji do ograniczenia wolności, rozumianej jako zdolność do czynienia dobra.

Nagość, która wcześniej nie stanowiła żadnego problemu dla człowieka, teraz przez wyzwolone pożądanie stała się powodem do wstydu, a obraz Boga w człowieku został zaciemniony.

Dotkliwe odczuwanie przez kobietę nieuporządkowanego panowania mężczyzny nad nią pojawia się dopiero jako konsekwencja Upadku. Wcześniej mamy do czynienia z pełnym, obustronnym oddaniem siebie sobie nawzajem i tak ścisłą więzią, że małżonkowie stają się «jednym ciałem». Tymczasem po Upadku zostaje naruszona nie tylko relacja między człowiekiem i Bogiem, ale także relacje międzyludzkie – pojawia się wrogość i żądza dominacji.



1 KKK 404.

2 Rdz 3, 1.

3 Rdz 3, 4.

4 Rdz 3, 5.

5 «Kwestionując w swoim sercu sam najgłębszy sens obdarowania, kwestionując miłość jako właściwy motyw stworzenia i pierwotnego przymierza (por. zwłaszcza Rdz 3,5!), człowiek odwraca się od Boga Miłości, od „Ojca”, poniekąd odrzuca Go w swoim sercu. Równocześnie więc odrywa swe serce, niejako odcina je od tego, co „pochodzi od Ojca”. Pozostaje w nim to, co „pochodzi od świata”.», MK 30.4.1980, 4.

6 Rdz 3, 6.

7 Rdz 3, 21.

8 Rdz 1, 28.

9 Por. Rdz 2, 19n.

10 MN 25.6.1980, 3; 4.

11 Rdz 2, 24.